Dzisiaj w ramach inspiracji publikujemy wywiad z VJ Emiko, czyli z Emilią Gumańską.
"VIDEO!"- Czym się zajmujesz? Z kim pracujesz jako VJ?
VJ Emiko - Obecnie głownie vVJingiem, produkcją materiałów video, fotografią. Regularnie współpracuję z Polskim Radiem Czwórką, miksując wizualizacje w czasie rzeczywistym podczas audycji muzycznych w pionierskim w naszym kraju projekcie telewizyjnym „Radio na Wizji”.
Od niedawna współpracuję również z producentami muzycznymi w ramach projektów audiowizualnych. W efekcie czego powstał projekt a/v „Exosphere in Between”, zaprezentowany w tym roku podczas Live Performers Metting w Rzymie oraz Mińsku. Muzykę przygotowali Bartosz Dziadosz (Pleq) oraz Bogumił Misala (IP Group).
Jak zainteresowałaś się VJingiem? Od kiedy się tym zajmujesz?
Po raz pierwszy z VJingiem zetknęłam się w połowie 2004 podczas warsztatów organizowanych przez Slot Art Festival we Wrocławiu, na które przyszły tylko dwie osoby. Vjing był wtedy niszową formą wizualną. Pół roku później rozpoczęłam współpracę z nieistniejącym już, wrocławskim klubem Droga do Mekki, Muzyki, Filmu.. miksując wizualizacje. Po dwóch latach postanowiłam poświecić VJing na rzecz fotografii, która wciągnęła mnie na dwa lata pracy w studiu. W 2009 powróciłam do VJingu. Zdobyte doświadczenie w pracy z modelami, oświetleniem wykorzystuję do dziś. Sadzę, że fotografia silnie oddziałuje na kształt moich obecnych prac.
Jakie techniki wykorzystujesz przy tworzeniu materiału do wizualek?
Wszystkie materiały rejestruję cyfrową lustrzanką Canon 5D Mark II, następnie poddaje je subtelnej postprodukcji (jeśli to konieczne). Obrazy miksuję za pomocą oprogramowania VJskiego - modul8 . Sety VJskie składam wyłącznie z własnych produkcji video oraz zdjęć. Największą uwagę przywiązuję do realizacji projektu. Gdy tylko zrodzi się pomysł, dobieram modela, stylizację, miejsce planu zdjęciowego, scenografię i oświetlenie. Dużo eksperymentuję. Wszystkimi elementami produkcji zajmuję się osobiście, od czasu do czasu współpracując z wizażystką.
Czym się inspirujesz tworząc wizualki?
Muzyka stanowi dla mnie ważną inspirację, bodziec, punkt wyjściowy. Wsłuchuję się w ogromne ilości muzyki ambientowej, minimal, click & cut oraz innych gatunków. To naprawdę poważne źródło inspiracji, z którym spotykam się ponownie w finalnym etapie tworzenia - miksując wizualizacje, gdzie po raz kolejny muzyka inspiruje mnie do łączenia i przekształceń odpowiednich obrazów.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące w byciu VJ?
Doświadczanie i badanie reakcji publiki na to co dzieje się na obrazie. Możliwość przekazywania emocji, treści, wyrażania siebie i oddziaływania. Wizualizacje co raz częściej stają się ważnym, integralnym elementem eventów muzycznych, docenianym w przestrzeniach klubowych, festiwalowych. VJing może być czymś więcej niż tylko miksowaniem obrazków.
A co jest najtrudniejsze w byciu VJ?
„Najtrudniejsze” „trudne” chyba nie istnieje. Tak jak w każdej dziedzinie, trzeba pracować, doskonalić warsztat, a to akurat dostarcza mi sporo przyjemności.
Jakie jest Twoje najbardziej niezapomniane doświadczenie w pracy VJ?
Z pewnością prezentacje a/v „Exosphere in Between”, bardzo osobistego, emocjonalnego projektu. Planuję projektować kolejne sety tego typu. Tak skondensowana forma audiowizualna jest bardzo silnym medium, o wyjątkowej mocy, dzięki której można dogłębniej dotrzeć do publiki, niż ma to miejsce podczas imprez i standardowych setów VJskich.
Co byś doradziła początkującym vidżejkom?
Produkcje własnych materiałów, eksperymentowanie, oglądanie innych dobrych, najlepszych produkcji video, malarstwa, zdjęć...
czwartek, 20 października 2011
piątek, 14 października 2011
Drugie warsztaty vidżejskie
Ósmego października odbyły się drugie warsztaty vidżejskie w ramach projektu „VIDEO!” Fundacji Inicjatyw Społecznych „Się Zrobi!”
Na początku oglądaliśmy ulubione teledyski uczestniczek i rozmawialiśmy o tym, jak zostały zrobione. Później dziewczyny uczyły się pisania ridera technicznego. Najpierw parach zastanawiały się, jaki sprzęt jest potrzebny do występu vidżejskiego...
...następnie sprawdzały, czy ich przewidywania bardzo się różnią od ridera przygotowanego przez prowadzących warsztaty:
Kolejnym zadaniem było tworzenie w parach animacji poklatkowych.
Montaż poszedł sprawnie:
Oto efekty pracy początkujących vidżejek:
Potem dziewczyny miksowały stworzone materiały z muzyką zespołów, które wystąpią drugiego grudnia na koncercie podsumowującym projekt "VIDEO!":
Kolejnym wyzwaniem było stworzenie animacji poklatkowej z udziałem wszystkich uczestniczek. Jej montaż jest zadaniem domowym. Będziemy też nad nim pracować na kolejnych zajęciach.
Na koniec odbyły się wyścigi w podłączaniu projektora:
Więcej zdjęć z drugich warsztatów można znaleźć na naszym profilu na Facebooku.
Na początku oglądaliśmy ulubione teledyski uczestniczek i rozmawialiśmy o tym, jak zostały zrobione. Później dziewczyny uczyły się pisania ridera technicznego. Najpierw parach zastanawiały się, jaki sprzęt jest potrzebny do występu vidżejskiego...
...następnie sprawdzały, czy ich przewidywania bardzo się różnią od ridera przygotowanego przez prowadzących warsztaty:
Kolejnym zadaniem było tworzenie w parach animacji poklatkowych.
Montaż poszedł sprawnie:
Oto efekty pracy początkujących vidżejek:
Potem dziewczyny miksowały stworzone materiały z muzyką zespołów, które wystąpią drugiego grudnia na koncercie podsumowującym projekt "VIDEO!":
Kolejnym wyzwaniem było stworzenie animacji poklatkowej z udziałem wszystkich uczestniczek. Jej montaż jest zadaniem domowym. Będziemy też nad nim pracować na kolejnych zajęciach.
Na koniec odbyły się wyścigi w podłączaniu projektora:
Więcej zdjęć z drugich warsztatów można znaleźć na naszym profilu na Facebooku.
środa, 5 października 2011
Pierwsze warsztaty za nami!
W sobotę 1 października w Domu Kultury LWSM "Morena" odbyły się pierwsze warsztaty vidżejskie. Na początku uczestniczki wzięły udział w kilku ćwiczeniach integracyjnych. Później porozmawialiśmy o tym, czym jest vidżejowanie i obejrzeliśmy najciekawsze dokonania znanych vidżejów i vidżejek.
W ramach rozgrzewki odbył się set na żywo z kamerą. Miksowanie nie okazało się takie trudne:
Wybrałyśmy także temat przewodni wizualek, które pokazane będą na koncercie 2 grudnia. Ten temat to "JA", czyli wszystko, co związane z ciałem. W trakcie burzy mózgów pojawiło się wiele ciekawych pomysłów na wizualki nawiązujące do tego tematu:
Później rozmawialiśmy o animacji poklatkowej. Uczestniczki obejrzały bardzo ciekawe przykłady...
...i stworzyły swoje własne krótkie animacje poklatkowe:
W ramach rozgrzewki odbył się set na żywo z kamerą. Miksowanie nie okazało się takie trudne:
Wybrałyśmy także temat przewodni wizualek, które pokazane będą na koncercie 2 grudnia. Ten temat to "JA", czyli wszystko, co związane z ciałem. W trakcie burzy mózgów pojawiło się wiele ciekawych pomysłów na wizualki nawiązujące do tego tematu:
Później rozmawialiśmy o animacji poklatkowej. Uczestniczki obejrzały bardzo ciekawe przykłady...
...i stworzyły swoje własne krótkie animacje poklatkowe:
wtorek, 27 września 2011
Zapisy na warsztaty zakończone!
Wczoraj zakończył się nabór na warsztaty vidżejskie. Dzisiaj mailowo powiadomiliśmy o wynikach wszystkie osoby, które przesłały zgłoszenia. Sprawdźcie swoje skrzynki! :-)
Na warsztaty przyjęłyśmy 14 dziewcząt. Wybór nie był łatwy. Wszystkie przyjęte osoby prosimy o pilną informację w przypadku ewentualnej rezygnacji, bo lista rezerwowa jest dłuuuga...
Z uczestniczkami zobaczymy się już 1 października w Domu Kultury "LWSM" Morena na pierwszych zajęciach!
Pozostałe osoby zachęcamy do śledzenia naszego bloga i profilu na Facebooku oraz do uczestnictwa w finałowym koncercie 2 grudnia.
Poza tym zdradzamy, że ze względu na duże zainteresowanie nie wykluczamy kolejnych edycji warsztatów vidżejskich... :-)
Na warsztaty przyjęłyśmy 14 dziewcząt. Wybór nie był łatwy. Wszystkie przyjęte osoby prosimy o pilną informację w przypadku ewentualnej rezygnacji, bo lista rezerwowa jest dłuuuga...
Z uczestniczkami zobaczymy się już 1 października w Domu Kultury "LWSM" Morena na pierwszych zajęciach!
Pozostałe osoby zachęcamy do śledzenia naszego bloga i profilu na Facebooku oraz do uczestnictwa w finałowym koncercie 2 grudnia.
Poza tym zdradzamy, że ze względu na duże zainteresowanie nie wykluczamy kolejnych edycji warsztatów vidżejskich... :-)
piątek, 23 września 2011
Wywiad z Agnieszką Burszewską
Zapisy na warsztaty vidżejskie potrwają jeszcze tylko do poniedziałku. Osoby niezdecydowane zachęcamy do udziału nowym wywiadem. Przekonajcie się, jak wiele możliwości stoi przed twórczyniami wizualek. Tym razem o swojej pracy opowiada nam Agnieszka Burszewska, która tworzy m.in. wizualizacje do spektakli.
"VIDEO!" - Czym się dokładnie zajmujesz? Do czego tworzysz wizualizacje?
Agnieszka Burszewska - Tworzę przeważnie filmy animowane. Zdarza mi się robić wizualizacje do spektakli teatralnych albo videoarty.
Czym to się różni od pracy vidżejów i vidżejek? Na czym polega specyfika tworzenia wizualizacji do spektakli?
Nie tworzę obrazów na żywo. Moje animacje powstają w domu, na moim komputerze. Mam określony termin wykonania pracy, czasami praca wymaga konsultacji z reżyserem albo choreografem. O ile nie robię wizualizacji do muzyki, mam wolną rękę w sprawie rytmu i tempa.
Od kiedy się tym zajmujesz? Jak się tym zainteresowałaś?
Filmy animowane, które w odróżnieniu od wizualizacji posiadają oś fabularną, robię właściwie od czasów, gdy opuściłam gdyńskie Liceum Plastyczne. Wizualizacje robię rzadko, kiedy ktoś się do mnie zgłosi z interesującym projektem albo dostanę konkretne zlecenie. Zrobiłam np. wizualizację do performance'u tanecznego inspirowanego dramatem "Matematyka miłości" dla Teatru Nowego w Łodzi w 2009 roku.
Jakie techniki wykorzystujesz i dlaczego?
Technika zależy przede wszystkim od charakteru przedstawienia i decyzji reżysera. Wykonuję klasyczną animację lalkową, komputerową animację wycinankową 2D, a ostatnio coraz bardziej interesuję się animacją 3D. Lubię także pracować z aktorami i tancerzami, filmować ich, a potem dodawać efekty wizualne w komputerze.
Co jest dla Ciebie inspiracją?
Rzadko kiedy pomysł przychodzi od razu. Najczęściej intensywnie myślę o projekcie, a potem, następnego dnia po przebudzeniu, przychodzą mi do głowy jakieś pomysły. Lubię też rozmawiać o moich pomysłach z bliskimi. Po wyciągnięciu wniosków praca animacyjna jest tylko przeniesieniem myśli na ekran. Nie śledzę dużej ilości portali internetowych z filmami, nie oglądam też telewizji - obawiam się, że będę podświadomie kopiować czyjeś pomysły. Oczywiście mam artystów, którymi się inspiruję, staram się jednak czerpać bardziej z ich filozofii tworzenia video, niż bezpośrednio z poszczególnych projektów.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące, a co najtrudniejsze w tym zajęciu?
Lubię patrzeć na dobrze skończoną robotę. Najtrudniejszym a zarazem najciekawszym etapem jest dla mnie część związana z wymyślaniem projektu, najgorsza - żmudne, monotonne animowanie. Zrobienie mojego pierwszego lalkowego filmu, "Perpetuum mobile", zajęło mi dwa lata...
Jaką radę dałabyś początkującym twórczyniom wizualizacji?
Wsłuchać się w muzykę, poczekać, aż obraz sam pojawi się w głowie. Pooglądać trochę malarstwa Kandynskiego, Pollocka lub Strzemińskiego. Eksperymentować z obrazem, ale mądrze - łączyć obrazki według jakiejś idei, a nie chaotycznie. Nie bać się porażek.
"VIDEO!" - Czym się dokładnie zajmujesz? Do czego tworzysz wizualizacje?
Agnieszka Burszewska - Tworzę przeważnie filmy animowane. Zdarza mi się robić wizualizacje do spektakli teatralnych albo videoarty.
Czym to się różni od pracy vidżejów i vidżejek? Na czym polega specyfika tworzenia wizualizacji do spektakli?
Nie tworzę obrazów na żywo. Moje animacje powstają w domu, na moim komputerze. Mam określony termin wykonania pracy, czasami praca wymaga konsultacji z reżyserem albo choreografem. O ile nie robię wizualizacji do muzyki, mam wolną rękę w sprawie rytmu i tempa.
Od kiedy się tym zajmujesz? Jak się tym zainteresowałaś?
Filmy animowane, które w odróżnieniu od wizualizacji posiadają oś fabularną, robię właściwie od czasów, gdy opuściłam gdyńskie Liceum Plastyczne. Wizualizacje robię rzadko, kiedy ktoś się do mnie zgłosi z interesującym projektem albo dostanę konkretne zlecenie. Zrobiłam np. wizualizację do performance'u tanecznego inspirowanego dramatem "Matematyka miłości" dla Teatru Nowego w Łodzi w 2009 roku.
Jakie techniki wykorzystujesz i dlaczego?
Technika zależy przede wszystkim od charakteru przedstawienia i decyzji reżysera. Wykonuję klasyczną animację lalkową, komputerową animację wycinankową 2D, a ostatnio coraz bardziej interesuję się animacją 3D. Lubię także pracować z aktorami i tancerzami, filmować ich, a potem dodawać efekty wizualne w komputerze.
Co jest dla Ciebie inspiracją?
Rzadko kiedy pomysł przychodzi od razu. Najczęściej intensywnie myślę o projekcie, a potem, następnego dnia po przebudzeniu, przychodzą mi do głowy jakieś pomysły. Lubię też rozmawiać o moich pomysłach z bliskimi. Po wyciągnięciu wniosków praca animacyjna jest tylko przeniesieniem myśli na ekran. Nie śledzę dużej ilości portali internetowych z filmami, nie oglądam też telewizji - obawiam się, że będę podświadomie kopiować czyjeś pomysły. Oczywiście mam artystów, którymi się inspiruję, staram się jednak czerpać bardziej z ich filozofii tworzenia video, niż bezpośrednio z poszczególnych projektów.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące, a co najtrudniejsze w tym zajęciu?
Lubię patrzeć na dobrze skończoną robotę. Najtrudniejszym a zarazem najciekawszym etapem jest dla mnie część związana z wymyślaniem projektu, najgorsza - żmudne, monotonne animowanie. Zrobienie mojego pierwszego lalkowego filmu, "Perpetuum mobile", zajęło mi dwa lata...
Jaką radę dałabyś początkującym twórczyniom wizualizacji?
Wsłuchać się w muzykę, poczekać, aż obraz sam pojawi się w głowie. Pooglądać trochę malarstwa Kandynskiego, Pollocka lub Strzemińskiego. Eksperymentować z obrazem, ale mądrze - łączyć obrazki według jakiejś idei, a nie chaotycznie. Nie bać się porażek.
wtorek, 20 września 2011
Wywiad z VJ Motomichi
Tym razem wywiadu udzielił nam VJ Motomichi. Jakie są jego rady dla początkujących vidżejek?
Fot. Pictoplasma, CC BY-NC-ND 2.0
*** English version below ***
"VIDEO!" - Czym się zajmujesz? Z kim pracujesz jako VJ?
Motomichi - Miksuję obrazy na żywo. Moje klipy to najczęściej animacje. Stosuję efekty zarówno software’owe jak i hardware’owe.
Pracuję z różnymi muzykami, to zależy też od koncertu. Ci, z którymi pracuję najczęściej to Otto von Schirach z Miami, Babyshaker z Glasgow i Straytheories z Nowej Zelandii.
Jak zainteresowałeś się VJingiem? Od kiedy się tym zajmujesz?
Wcześniej zajmowałem się grafiką projektową i animacją. Szukałem nowych sposobów aby pokazać moje prace. W pewnym momencie pomyślałem o muzyku, który najpierw komponuje muzykę w studiu, potem gra ją na żywo. Artysta wizualny mógłby robić to samo.
Jakie techniki wykorzystujesz przy tworzeniu materiału do wizualek?
Głównie animację. Używam prawie wyłącznie programu Adobe Flash. Miksuję też materiał za pomocą FCP i After Effects.
Czym się inspirujesz tworząc wizualki?
To zależy. Może to być muzyka, film, książki etc.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące w byciu VJ?
Możliwość stworzenia takiej atmosfery, która pozwala połączyć się z publicznością.
A co jest najtrudniejsze w byciu VJ?
Problemy techniczne w czasie koncertu… Bez względu na to, jak dobrze się przygotujesz, czasem coś może nie zadziałać. To bardzo stresujące, gdy jesteś już na scenie, a wszyscy na ciebie patrzą i czekają.
Jakie jest Twoje najbardziej niezapomniane doświadczenie w pracy VJ?
Kiedyś w Australii grałem na dużej miejskiej plenerowej imprezie. Widownia zgromadzona była na jednym brzegu rzeki, ja na scenie z kamerami skierowanymi wprost na mnie. Prowadzący przedstawił mnie, już miałem zaczynać, gdy nagle posuł się komputer i straciłem sygnał video. Prowadzący zaczął się trząść i ja też spanikowałem. W końcu zagrałem z jednym komputerem zamiast dwóch, wszystko się udało, ale przez moment miałem przed oczami wszystkich ludzi zaangażowanych w organizację tego wydarzenia: sponsorów, kuratora, obsługę, muzyków, którzy mieli ochotę mnie zabić oraz zawiedzione twarze publiczności.
Co byś doradził początkującym vidżejkom?
Upewnijcie się, że publiczność nie jest zainteresowana tym, jak szybkie macie komputery i jak wspaniałe efekty specjalne przygotowałyście. Liczy się to, co widzą, czy dobrze się bawią i czy doświadczają dzięki waszym wizualizacjom czegoś niezwykłego.
“VIDEO!” -What do you do exactly? With who do you usually work as a VJ?
Motomichi - I mix visuals live. Most of my clips are animation clips and I use effects from both software and hardware.
I've worked with many different musicians, many times it depends on the event. But the ones that I've worked with repeatedly are Otto von Schirach from Miami, Babyshaker from Glasgow and Straytheories from New Zealand
How did You became interested in Vjing? How long have You been doing it?
I was doing graphic design, animation etc and I was looking for a new way of showing my work. Then I thought of musician who compose music in studio and they actually play it live which I thought was nice and visual artists should do the same.
What techniques do you use when producing your footage?
Mainly animation. I use Adobe Flash almost 100% of the time. I also mix with footages which I use FCP and After Effects.
What inspires You when it comes to creating visauls?
It really varies. It can be music, movies, books etc.
What is the best part of being a VJ?
To create an atmosphere with your control in which you can connect to the audience.
What is the hardest part of being a VJ?
Technical problems on site... No matter how much you prepare your set or equipment sometimes something breaks or doesn't work. It's really stressful because you are already on the stage and everyone is watching you AND waiting for you.
What is Your most unforgettable experience in your work as a VJ?
When I went to Australia for a big city funded outdoor event where all the audience was on the other side of the river and I was on the stage with all the cameras on me. The host introduced me and when I was just about start my computer crashed and I lost the video signal. The host started shaking and I also freaked out. I performed with one computer instead of two and at the end it was fine but for the moment images of all the people involved in the event including sponsors, curator, staff and musician collaborating wanting to kill me and disappointed faces of the audience flashed my mind...
What is Your advice for beginners?
Make sure that you always know that the audience doesn't care how fast your computer is or how great your special effects are. What it matters is that what they see and if they enjoy your visuals and experience something special.
Fot. Pictoplasma, CC BY-NC-ND 2.0
*** English version below ***
"VIDEO!" - Czym się zajmujesz? Z kim pracujesz jako VJ?
Motomichi - Miksuję obrazy na żywo. Moje klipy to najczęściej animacje. Stosuję efekty zarówno software’owe jak i hardware’owe.
Pracuję z różnymi muzykami, to zależy też od koncertu. Ci, z którymi pracuję najczęściej to Otto von Schirach z Miami, Babyshaker z Glasgow i Straytheories z Nowej Zelandii.
Jak zainteresowałeś się VJingiem? Od kiedy się tym zajmujesz?
Wcześniej zajmowałem się grafiką projektową i animacją. Szukałem nowych sposobów aby pokazać moje prace. W pewnym momencie pomyślałem o muzyku, który najpierw komponuje muzykę w studiu, potem gra ją na żywo. Artysta wizualny mógłby robić to samo.
Jakie techniki wykorzystujesz przy tworzeniu materiału do wizualek?
Głównie animację. Używam prawie wyłącznie programu Adobe Flash. Miksuję też materiał za pomocą FCP i After Effects.
Czym się inspirujesz tworząc wizualki?
To zależy. Może to być muzyka, film, książki etc.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące w byciu VJ?
Możliwość stworzenia takiej atmosfery, która pozwala połączyć się z publicznością.
A co jest najtrudniejsze w byciu VJ?
Problemy techniczne w czasie koncertu… Bez względu na to, jak dobrze się przygotujesz, czasem coś może nie zadziałać. To bardzo stresujące, gdy jesteś już na scenie, a wszyscy na ciebie patrzą i czekają.
Jakie jest Twoje najbardziej niezapomniane doświadczenie w pracy VJ?
Kiedyś w Australii grałem na dużej miejskiej plenerowej imprezie. Widownia zgromadzona była na jednym brzegu rzeki, ja na scenie z kamerami skierowanymi wprost na mnie. Prowadzący przedstawił mnie, już miałem zaczynać, gdy nagle posuł się komputer i straciłem sygnał video. Prowadzący zaczął się trząść i ja też spanikowałem. W końcu zagrałem z jednym komputerem zamiast dwóch, wszystko się udało, ale przez moment miałem przed oczami wszystkich ludzi zaangażowanych w organizację tego wydarzenia: sponsorów, kuratora, obsługę, muzyków, którzy mieli ochotę mnie zabić oraz zawiedzione twarze publiczności.
Co byś doradził początkującym vidżejkom?
Upewnijcie się, że publiczność nie jest zainteresowana tym, jak szybkie macie komputery i jak wspaniałe efekty specjalne przygotowałyście. Liczy się to, co widzą, czy dobrze się bawią i czy doświadczają dzięki waszym wizualizacjom czegoś niezwykłego.
“VIDEO!” -What do you do exactly? With who do you usually work as a VJ?
Motomichi - I mix visuals live. Most of my clips are animation clips and I use effects from both software and hardware.
I've worked with many different musicians, many times it depends on the event. But the ones that I've worked with repeatedly are Otto von Schirach from Miami, Babyshaker from Glasgow and Straytheories from New Zealand
How did You became interested in Vjing? How long have You been doing it?
I was doing graphic design, animation etc and I was looking for a new way of showing my work. Then I thought of musician who compose music in studio and they actually play it live which I thought was nice and visual artists should do the same.
What techniques do you use when producing your footage?
Mainly animation. I use Adobe Flash almost 100% of the time. I also mix with footages which I use FCP and After Effects.
What inspires You when it comes to creating visauls?
It really varies. It can be music, movies, books etc.
What is the best part of being a VJ?
To create an atmosphere with your control in which you can connect to the audience.
What is the hardest part of being a VJ?
Technical problems on site... No matter how much you prepare your set or equipment sometimes something breaks or doesn't work. It's really stressful because you are already on the stage and everyone is watching you AND waiting for you.
What is Your most unforgettable experience in your work as a VJ?
When I went to Australia for a big city funded outdoor event where all the audience was on the other side of the river and I was on the stage with all the cameras on me. The host introduced me and when I was just about start my computer crashed and I lost the video signal. The host started shaking and I also freaked out. I performed with one computer instead of two and at the end it was fine but for the moment images of all the people involved in the event including sponsors, curator, staff and musician collaborating wanting to kill me and disappointed faces of the audience flashed my mind...
What is Your advice for beginners?
Make sure that you always know that the audience doesn't care how fast your computer is or how great your special effects are. What it matters is that what they see and if they enjoy your visuals and experience something special.
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Wywiad z Michałem Magdzińskim
Jako drugi na nasze pytania odpowiada Michał Magdziński (VJ TuSto), który również będzie prowadził warsztaty w ramach projektu "VIDEO!"
"VIDEO!" - Czym się zajmujesz? Z kim pracujesz jako VJ?
Michał Magdziński - Jestem grafikiem, vidżejem, maluję a ostatnio najwięcej czasu poświęcam czarno białym ilustracjom wektorowym i robieniu tatuaży. Świecę zawsze do projektów muzycznych np. Stendek, Touchy Mob, Hatti Vatti, Guiddo, Bionulor.
Jak zainteresowałeś się VJingiem?
Wydawało mi się, że jest to bardzo trudna sprawa do czasu gdy zobaczyłem materiał znajomej vidżejki i pomyślałem... ja też przecież tak potrafię i mogę spróbować.
Od kiedy się tym zajmujesz?
Od zimy 2008. Viva Club potrzebował vidżeja, więc zebrałem materiał i zaświeciłem na imprezie.
Jakie techniki wykorzystujesz przy tworzeniu materiału do wizualek?
Nagrywam video kamerą mini dv, albo komórką, robię animacje. Zaczynałem od found footage bo łatwiej posiłkować się cudzym materiałem tylko montując go odpowiednio i dodając efekty. Aktualnie korzystam w większości z własnego materiału.
Czym się inspirujesz tworząc wizualki?
Najczęściej tym co zobaczę w sieci. Bardzo efektowny, ale i czasochłonny, jest video mapping. Chciałbym go kiedyś zgłębić. Przeważnie jednak zanim zacznę tworzyć nowy materiał zastanawiam się co by było atrakcyjne do danej muzyki i jaką technikę dobrać.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące w byciu VJ?
Poczucie, że miksowany obraz idealnie zgrywa się z bitem, z tempem i charakterem utworu muzycznego. Vidżejing bez dźwięku nie istnieje.
A co jest najtrudniejsze w byciu VJ?
Zachowanie cierpliwości w tworzeniu materiału.
Jakie jest Twoje najbardziej niezapomniane doświadczenie w pracy VJ?
Chyba to z trasy Warsaw Electronic Festival w klubie Obiekt Znaleziony, występowaliśmy ze Stendkiem ostatni około 4 w nocy, zostało już niewiele ludzi, obróciłem laptopa i stanąłem razem z publicznością tak, że mogli dokładnie widzieć co robię i sami spróbować coś zmiksować.
Co byś doradził początkującym vidżejkom?
Nie bać się tak jak ja na początku, że to za trudne albo coś się nie uda, tylko zwyczajnie spróbować: obejrzeć jakiś tutorial o montażu video i miksowaniu w programach vidżejskich i zacząć...
Więcej wizualek autorstwa TuSto zobaczyć można na proflu "VIDEO!" na Facebooku.
"VIDEO!" - Czym się zajmujesz? Z kim pracujesz jako VJ?
Michał Magdziński - Jestem grafikiem, vidżejem, maluję a ostatnio najwięcej czasu poświęcam czarno białym ilustracjom wektorowym i robieniu tatuaży. Świecę zawsze do projektów muzycznych np. Stendek, Touchy Mob, Hatti Vatti, Guiddo, Bionulor.
Jak zainteresowałeś się VJingiem?
Wydawało mi się, że jest to bardzo trudna sprawa do czasu gdy zobaczyłem materiał znajomej vidżejki i pomyślałem... ja też przecież tak potrafię i mogę spróbować.
Od kiedy się tym zajmujesz?
Od zimy 2008. Viva Club potrzebował vidżeja, więc zebrałem materiał i zaświeciłem na imprezie.
Jakie techniki wykorzystujesz przy tworzeniu materiału do wizualek?
Nagrywam video kamerą mini dv, albo komórką, robię animacje. Zaczynałem od found footage bo łatwiej posiłkować się cudzym materiałem tylko montując go odpowiednio i dodając efekty. Aktualnie korzystam w większości z własnego materiału.
Czym się inspirujesz tworząc wizualki?
Najczęściej tym co zobaczę w sieci. Bardzo efektowny, ale i czasochłonny, jest video mapping. Chciałbym go kiedyś zgłębić. Przeważnie jednak zanim zacznę tworzyć nowy materiał zastanawiam się co by było atrakcyjne do danej muzyki i jaką technikę dobrać.
Co jest najbardziej satysfakcjonujące w byciu VJ?
Poczucie, że miksowany obraz idealnie zgrywa się z bitem, z tempem i charakterem utworu muzycznego. Vidżejing bez dźwięku nie istnieje.
A co jest najtrudniejsze w byciu VJ?
Zachowanie cierpliwości w tworzeniu materiału.
Jakie jest Twoje najbardziej niezapomniane doświadczenie w pracy VJ?
Chyba to z trasy Warsaw Electronic Festival w klubie Obiekt Znaleziony, występowaliśmy ze Stendkiem ostatni około 4 w nocy, zostało już niewiele ludzi, obróciłem laptopa i stanąłem razem z publicznością tak, że mogli dokładnie widzieć co robię i sami spróbować coś zmiksować.
Co byś doradził początkującym vidżejkom?
Nie bać się tak jak ja na początku, że to za trudne albo coś się nie uda, tylko zwyczajnie spróbować: obejrzeć jakiś tutorial o montażu video i miksowaniu w programach vidżejskich i zacząć...
Więcej wizualek autorstwa TuSto zobaczyć można na proflu "VIDEO!" na Facebooku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















